Opowiadania fantasy

bursztynowy szlak
opowiadanie strzeż sie berdnikow

Opowiadania fantasy to obok opowiadań fantastyczno naukowych druga z dziedzin, w których chciałbym zaistnieć literacko. Opowiadania fantasy są o tyle prostsze w tworzeniu, że niejednokrotnie research do nich wymaga wyłącznie planowania fabuły. W przypadku opowiadań science fiction konieczne jest również szukanie szczegółów dotyczących jakichś spraw naukowych czy technicznych.

Ja jednak bardziej chciałbym nawet skupić się na pisaniu opowiadań science fiction, aniżeli czystej fantastyki. Choć jak widzisz powyżej staram się pisać również opowiadania fantastyczne. Gdzieś po głowie chodzi mi kontynuacja Bursztynowego szlaku. Jest to opowiadanie fantasy o wiosce prasłowian, przez którą przebiega sławny bursztynowy szlak.

Kolejne opowiadania fantasy

 
Oczywiście opowiadania fantasy to nie tylko historie o smokach, rycerzach, krasnoludach czy elfach. Prawdziwie dobrym opowiadaniem fantasy jest takie, które nie czerpie garściami ze spuścizny J.R.R. Tolkiena czy G.R.R. Martina, a samo tworzy nowy, interesujący świat. Próbowałem stworzyć zaczątek ciekawego świata zarówno w Bursztynowym szlaku, jak również w historii o berdnikach. Jak mi to wyszło, oceńcie sami.

Dzisiaj opowiadania fantastyczne dla mnie to bardziej odskocznia, aniżeli główny pisarski cel. Wydaje mi się, że większą frajdę sprawia mi tworzenie historii zawierających w sobie jakieś wątki (pseudo)naukowe. Wychowałem się na walkach robotów, po dziś dzień namiętnie oglądam blockbustery pokroju Iron Mana czy Transformersów.

Pisząc opowiadania fantasy chciałbym przede wszystkim dostarczać Ci rozrywkę. Dlatego gorąco zachęcam do czytania moich opowiadań fantasy! Być może zostanę kiedyś równie uznanym pisarzem i twórcą opowiadań fantasy, jak wspomniany wcześniej Tolkien, Martin, Pilipiuk czy Terry Pratchet.

Opowiadania fantastyczne nie dla wszystkich?

 
Ostatnimi czasy zastanawiałem się, czy opowiadania fantasy są przeznaczone dla wszystkich. Wszystko przez nagromadzenie wulgaryzmów, seksu i przemocy w literaturze fantasy. Jednak akty przemocy wydają się nierozłączną częścią opowiadań fantastycznych, a dojrzałość nawet najmłodszych czytelników rośnie z każdym pokoleniem. Potrafią oni coraz szybciej rozróżniać dobro od zła, co wydaje mi się wystarczającym przyzwoleniem na sprzedaż powieści i antologii opowiadań fantasy osobom niepełnoletnim.

Oczywiście rodzice powinni rozważnie wybierać lektury swoim dzieciom i tytuły pokroju Wiedźmina czy Pieśni Lodu i Ognia odstawić co najmniej do gimnazjum. Mimo wszystko literatura fantasy nie musi zawierać w sobie niepotrzebnej przemocy, jak chociażby opowiadania fantasy ze świata Terry’ego Pratcheta.

Sam złapałem się na tym, że pisząc opowiadania fantasy umieszczam w nich sporo przemocy. Niestety charakter tego rodzaju historii nieco zmusza autorów do wplatania przemocy. Śmiem twierdzić, że ubarwia to całą opowieść i zachęca czytelnika do dalszej lektury, nie tylko tego konkretnego opowiadania fantasy, ale również wszystkich innych opowiadań fantastycznych danego pisarza.

Scroll Up