0,00  z VAT

2 pobrań ebooka

Opowiadanie w klimacie grozy o grupie przyjaciół poszukujących legendarnej, polskiej łodzi podwodnej.

Opis

Opowiadanie fantasy z dreszczykiem utrzymane w klimacie marynistycznym. Była to moja propozycja na konkurs literacki organizowany przez Magazyn Histeria. Lubisz straszne historie? To opowiadanie jest dla Ciebie!

Autor: Łukasz Migura
Wydawnictwo: Wydawnictwo literackie Łukasza Migury
Ilość stron: 16
Rok wydania: 2018
Format plików: EPUB, PDF
Gatunek: Fantastyka / Horror

Fragment opowiadania

Z bliska u-boot robił znacznie większe wrażenie. Nawet rdza zżerająca poszycie nie ujmowała mu charakteru. Stosownym gestem Darek polecił pozostałej dwójce uważać na siebie, samemu zaś machnął nogami i nabierając prędkości, przepłynął przez otwór. Po chwili znalazł się na mostku. Na środku pomieszczenia, które w tamtej chwili oglądał z perspektywy lampy wiszącej na ścianie, znajdował się stalowy stół.

Pod kapitańskim stołem zazwyczaj znajdowały się teczki z dokumentami. Zazwyczaj. W tym przypadku niczego nie było. Michał zaczął przetrząsać metalowe szafki po jednej stronie, Krzysiek robił to samo z drugiej. Ale żadnemu z nich nie udało się niczego znaleźć. Pokręcili tylko głowami, co Darek przyjął z ciężkim sercem. Nieco rozczarowany, zbliżył się do drzwi prowadzących w głąb okrętu. I kiedy miał już pociągnąć za klamkę, z drugiej strony usłyszał dziwny stukot. Szczęk, jak gdyby ktoś uderzał w rury biegnące od samego dziobu, aż po ostatnią komorę łodzi. Dariusz zerknął wymownie na towarzyszy, ci zaś z zainteresowaniem spojrzeli na niego. Pociągnął za klamkę najmocniej jak umiał, lecz drzwi nie ustąpiły. Odsunął się i zrobił miejsce Michałowi, który oprócz zamiłowania do nurkowania, sporo czasu spędzał na siłowni. Michał zaparł się nogami o ścianę i pociągnął za drzwi. Te najpierw drgnęły, za drugim razem skrzypnęły, by przy trzecim podejściu ulec sile Michała. Z korytarza buchnęły bąble powietrza.

Darek wetknął głowę w otchłań korytarza i kiedy tylko to uczynił, drzwi znajdujące się na końcu długiego przejścia zatrzasnęły się. Mężczyzna, z przerażeniem w oczach łypiących zza szybek maski, odstąpił. Spojrzał na Krzysztofa i Michała. Ci jednak stracili na pewności siebie, żaden nie chciał płynąć jako pierwszy. Darkowi trudno było poruszać się w tak wąskim korytarzu. Lawirował pomiędzy schodami wiodącymi na wyższe pokłady i rurami, które zapewne na skutek uderzenia z torpedą, zerwały się i zatarasowały przejście.

Jeśli chcesz już teraz możesz przeczytać dłuższy fragment tego opowiadania!

Przeczytaj fragment!

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o “Duch Orła”