II tura wyborów w Mysłowicach już 04.11. Wioska z Wójtem czy monarchia z Królem?

Bardziej od parcia na władzę nie trawię u ludzi hipokryzji, a niestety obie te cechy lubią iść ze sobą w parze. Zwłaszcza u polityków.

W Mysłowicach Edward Lasok, dotychczasowy prezydent, przegrał stanowisko, otrzymując ledwie kilkanaście procent głosów. Przed nami II tura wyborów, w której o najwyższą funkcję w mieście zawalczą Wojciech Król wspierany przez koalicję Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej oraz Dariusz Wójtowicz, za którym stoi sztab ludzi powołany przez niego samego.

Wójtowicz i Król w II turze. Wioska czy monarchia?

Polityków Platformy, jak i samą Platformę przestałem wspierać po stażu, który odbyłem po studiach w jednym z biur poselskich należących właśnie do tego ugrupowania. Wiedza wyniesiona z uczelni nie pokazała realiów panujących w polityce, dopiero bezpośredni kontakt z posłami i samorządowcami pozwolił mi poznać gorycz panującej tam obłudy.

Przez sześć miesięcy miałem okazję obserwować polityków w różnych miastach województwa. I wszyscy pojawiali się w kościołach, szkołach, na rocznicach Ochotniczych Straży Pożarnych tylko w jednym celu, żebym zrobił zdjęcie, które potem mogło zostać opublikowane w lokalnym czasopiśmie.

Dyrektorzy i asystenci piszą przemowy, żeby potem twarz biura mogła ją wygłosić. Specjaliści od siedmiu boleści, bez specjalistycznego przygotowania, bez przestudiowania istotnych dokumentów, przygotowują plany naprawcze, a polityk jeden czy drugi wygłasza program wyborczy niczym prawdę objawioną. Wszyscy silą się na pokazanie swoich pomysłów, choć często obie strony chcą dokonać tego samego. I przy okazji obrzucić konkurenta gnojem.

W Mysłowicach tak właśnie jest. Wszyscy kandydaci na prezydentów obiecywali naprawę czegoś, co już zostało przeznaczone do naprawy. Wszyscy wymieniali punkty, znajdujące się od dłuższego czasu w planie do zrobienia. Co więcej, niektórzy nie pokusili się nawet o zaprezentowanie programu wyborczego, tak byli skupieni na bawieniu się w PR’owe działania i podkopywanie wiarygodności innych.

W pierwszej turze nie miałem ochoty uczestniczyć. Żaden z kandydatów nie pokazał się z atrakcyjnej strony. Jeden nie był nawet w stanie sprostać wymogom formalnym. Teraz, po czasie zastanawiam się czy miał on faktycznie zamiar brać udział w wyborach, czy może został wystawiony na pokaz, żeby potem udzielić poparcia innemu kandydatowi.

Jak Wójtowicz zarzuca brak rzetelności dziennikarzom iTVM, robiąc to samo na swoim portalu

Największa przedwyborcza szopka miała miejsce w przypadku debaty, zorganizowanej wspólnie przez telewizę iTVM oraz dwa tytuły prasowe: Gazetę Mysłowicką oraz Co Tydzień Mysłowice. Udziału w debacie odmówił Dariusz Wójtowicz (tutaj znajdziecie jego oświadczenie: https://itvm.pl/inne/10/11/oswiadczenie/), a dr Tomasz Papaj pojawił się na antenie na chwilę, wygłosił swój sprzeciw wobec obecności dziennikarki Grażyny Haskiej wśród osób zadających pytania kandydatom. Papaj stwierdził, jakoby Pani Haska miała wykazywać się stronniczością i brakiem rzetelności przy publikowaniu programów wyborczych na łamach darmowego dodatku Co Tydzień Weekend. Miała ona według Papaja wspierać swoimi publikacjami Wojciecha Króla i pomijać inne osoby. Pisze o tym również tuba propagandowa Dariusza Wójtowicza, portal Mysłowice.net: http://myslowice.net/aktualnosci/miasto-na-luzie/polityczna-i-medialna-persona-non-grata.

Dariusz Wójtowicz w swoim oświadczeniu stwierdza, że nie jest zainteresowany udziałem w programie przygotowanym przez telewizję iTVM z racji na upolitycznienie telewizji iTVM oraz stronniczość występujących tam dziennikarzy. Najprawdopodobniej ma żal do organizatorów za brak dopuszczenia do programu „dziennikarzy” portalu Mysłowice.net.

Dlaczego piszę dziennikarzy w cudzysłowie? Bo stronniczość i brak rzetelności, które zarzuca się dziennikarzom iTVM oraz Pani Haskiej, wykazują osoby piszące właśnie na łamach Mysłowice.net. Pani Iwona Chajto, która podpisuje się pod niektórymi tekstami na portalu oraz w social mediach, widnieje w KRS stowarzyszenia Wspólnie Dla Mysłowic, będącego podmiotem zarządzającym stroną Mysłowice.net. Pani Chajto jest tam przedstawiona jako Wiceprezes Zarządu: http://www.krs-online.com.pl/wspolnie-dla-myslowic-krs-312142.html.

Pani Chajto na facebookowym profilu portalu Mysłowice.net wystosowała taką oto notatkę.

Zarzuca w niej atak dziennikarzy Lasoka i Króla na pozostałych kandydatów. Cały sztab wyborczy Wójtowicza robi wszystko, by oczernić dziennikarzy, którzy nie należą do jego grupy poparcia. Wykorzystuje założoną przez siebie stronę do promocji własnej osoby. I nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie próba pokazania owej strony jako rzetelnego i bezstronnego tytułu prasowego.

Jeszcze przed kampanią wyborczą na stronie Mysłowice.net można było odwiedzić podstronę redakcja, z której dowiadywaliśmy się o współpracy Pana Wójtowicza z tytułem. Był on tam bodaj zapisany nawet jako redaktor naczelny. Z chwilą nastania kampanii, podstrona /redakcja została przekierowana do podstrony /kontakt. Moim zdaniem to jawna próba zafałszowania rzeczywistości, by nie pokazać oczywistego powiązania. A jeśli o rzetelności mowa, pod notatką Pani Iwony Chajto na facebooku umieściłem komentarz, krytykujący ów tekst. Komentarz został skasowany przez osoby zarządzające profilem w niespełna 12 godzin od chwili publikacji.

wojtowicz-kasuje-komentarze

Nie jestem zwolennikiem Platformy Obywatelskiej, ale chciałbym, żeby wszyscy dowiedzieli się, jakich chwytów dopuszcza się sztab wyborczy Pana Wójtowicza, by zdobyć władzę. Ja nie ufam komuś takiemu. Czy Wy jesteście w stanie zaufać takiej osobie? Wybierzcie mądrze. Niech przynależność do partii nie będzie jedynym argumentem. Na tym szczeblu to nie znaczy wiele.

Sprawdź też to

Niewolnicy własnych przyzwyczajeń Czternaście masywnych wagonów leniwie wtoczyło się na dworzec w Krakowie, podobnie jak grubszy jegomość w czarnej koszulce z napisem Pink Floyd na piersi i trzymanymi w ręce trzema pustymi puszkami po...
Na krakowskim dworcu Na zegarze dochodziła dwudziesta pierwsza. Zmęczeni kilkunastokilometrową wędrówką po górach z wolna wlekliśmy się pustoszejącym korytarzem na drugi peron krakowskiego dworca. Gdzieś w oddali jakaś ko...
Scroll Up